Prąd 220V na jachcie – jak to z nim jest?

Spędzając wakacje w hotelu jesteś przyzwyczajony, że w gniazdku zawsze będzie prąd. Wchodząc do pokoju rozglądasz się po ścianach aby podłączyć komputer, aparat lub inne urządzenie. Pomimo tego, że na jachcie znajdziesz takie same gniazdka nie zawsze będzie w nich napięcie. W przeważającej większości prąd 220V na jachcie jest tylko wtedy, gdy łódź jest podłączona do prądu w marinie.

Osobiście brak prądu 220V na jachcie nigdy mi nie przeszkadzał. Będąc na wakacjach staram się odciąć od codzienności. Niestety nie każdy ma ten komfort. Często zdarza się, że pomimo wyjazdu ktoś musi mieć dostęp do komputera, skrzynki pocztowej lub do banku (z pewnością rozumie każdy przedsiębiorca). Znam przypadek, gdzie jeden z załogantów posiadał urządzenie medyczne zasilane napięciem 220V, niezbędne do normalnego funkcjonowania. W takim przypadku bezwzględnie należy zadbać o to, aby prądu 220V na jachcie nie zabrakło.

Kiedy jest prąd 220V na jachcie?

Pierwszym i najbardziej powszechnym rozwiązaniem jest podłączenie jachtu do prądu w marinie. Oprócz tego, że ładują się akumulatory panie mogą wysuszyć włosy suszarką, a kawosze zaparzyć kawę w expresie. Można również podładować wszelkiego rodzaju sprzęt elektroniczny. Ale po wypłynięciu z mariny załoga jest skazana na prąd 12V z akumulatorów. Co w takiej sytuacji? Albo trzeba się z tym pogodzić, albo…

Drugim sposobem są jachty wyposażone w generator prądu. Jest to niezależny silnik spalinowy wytwarzający prąd o napięciu 220V. To rozwiązanie pozwala w każdej sytuacji zasilać wszystkie urządzenia oraz klimatyzację (jeśli jacht jest w nią wyposażony). Należy jednak pamiętać, że oprócz prądu generuje on również hałas.

Trzecim sposobem są jachty, na których jest zainstalowany inwerter 220V. Pobierając prąd z akumulatorów zamienia go na taki o napięciu 220V. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej trzeba wtedy bardzo uważać. Nie można przeciążyć układu. Może to doprowadzić do jego przegrzania i w efekcie do uszkodzenia inwertera. Po drugie ilość prądu w akumulatorach jest w naturalny sposób ograniczona. Zbyt duży pobór mocy może doprowadzić do ich rozładowania. Trzeba zatem bacznie obserwować wskaźnik napięcia podczas korzystania z inwertera. Dobrą praktyką w takiej sytuacji jest uruchomienie silnika aby na bieżąco ładować akumulatory.

W praktyce inwerter zdaje egzamin gdy chcemy naładować komputer albo telefon. Z gotowaniem wody lub suszarką do włosów lepiej się wstrzymać. Oprócz tego, że trzeba bardzo uważać inwerter bywa również zawodny, dlatego nie należy polegać na nim w 100%. Alternatywnie można wyposażyć się w mały, przenośny inwerter z wejściem do zapalniczki samochodowej. Świetnie się sprawdza gdy potrzebujemy podładować telefony, aparaty lub komputery.

prad-220v-na-jachcie

W skrócie, o czym należy pamiętać?

  1. Większość jachtów czarterowych nie posiada ani inwertera, ani generatora prądu. Poza mariną pozostaje jedynie prąd 12V z akumulatorów.
  2. Jeśli przez cały czas trwania rejsu jest Ci potrzebny prąd 220V należy szukać jachtów z generatorem prądu.
  3. Dobrze mieć ze sobą rozgałęziacz do prądu. Gniazdek na jachcie przeważnie jest za mało (szczególnie na starszych jednostkach).
  4. Klimatyzacja na jachcie działa ona tylko wtedy, kiedy łódź jest podpięta do prądu w marinie, lub na jachcie jest generator.
  5. Przed rejsem dobrze jest wyposażyć się w ładowarki do zapalniczki samochodowej (takie, jakie można kupić na każdej stacji benzynowej). Nie na wszystkich jachtach są gniazda USB, ale wejście do zapalniczki samochodowej jest praktycznie na każdym.

Z żeglarskim pozdrowieniem
Grzegorz z YACHTIC.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

7 + cztery =