Widzimy już wyraźnie główki portu. Kapitan jest przy sterze. Odpala silnik. Ustawia jacht na wiatr. Morze jest spokojne. Wiatr, najwyżej dwójka.  Zwijamy genuę, po chwili zrzucamy grota. Silnik pracuje równo. Na jałowym biegu. Kończę z Tomkiem taklować grota i słyszę, że silnik ryczy. Odwracam się i łapię zdziwione spojrzenie Mirka. Po chwili widzę, że kapitan obraca się i patrzy za rufę. Pomimo wysokich obrotów silnika, śruba się nie obraca. Patrzę na kapitana. Spogląda na zegarek. Po chwili mówi, żeby rozwinąć genuę.

Czytaj więcej

Jacht jak każdy inny środek transportu czasem się psuje i „nawala”. Czasem jest to wina załogi, czasem wynika to z zaniedbania operatora, ale najczęściej to po prostu kwestia tego, że “jachty często się psują”. Awaria, chociaż brzmi groźnie (głównie ze względu na widmo kosztów), nie oznacza końca świata — szczególnie gdy wiemy co wtedy robić. Mamy dla Was garść przydatnych porad na wypadek tego typu sytuacji!

Czytaj więcej